Elektryczne niechlujstwo
Bezpieczna latarnia oświetlenia ulicznego
Lekceważenie bezpieczeństwa elektrycznego przez osoby odpowiedzialne za eksploatację urządzeń, sieci oraz instalacji elektrycznych ma konsekwencje w postaci wzrastającego zagrożenia porażeniem prądem elektrycznym. Coraz częściej pojawiają się osoby bez kwalifikacji w dziedzinie elektrotechniki, którym wydaje się, że posiedli tak dogłębną wiedzę, że mogą nauczać innych. Przykładem jest chociażby powierzanie im prowadzenia specjalistycznych szkoleń z zakresu zasilania budynków w energię elektryczną na różnych kursach czy seminariach.
Zobacz także
dr hab. inż. Stefan Gierlotka Syberyjska energetyka
Syberia rozciąga się od Uralu aż do Oceanu Spokojnego. Większość rzek Syberii wpływa do zlewiska Oceanu Arktycznego i zamarzają w północnym biegu na około 5 miesięcy. Największym jeziorem Syberii jest Bajkał,...
Syberia rozciąga się od Uralu aż do Oceanu Spokojnego. Większość rzek Syberii wpływa do zlewiska Oceanu Arktycznego i zamarzają w północnym biegu na około 5 miesięcy. Największym jeziorem Syberii jest Bajkał, który jest też najgłębszym jeziorem na świecie. Głębokość Bajkału wynosi 1700 m. Jezioro rozciąga się na długość 670 km i szerokość 79 km. Zbiornik wypełnia 23 tys. km³ wody, co stanowi 20% światowych zasobów wody słodkiej. Od stycznia do maja wody Bajkału zamarzają na grubość do ok. 1 m. Do...
dr inż. Andrzej Książkiewicz - Astat Sp. z o.o. Energoelektroniczne kompensatory mocy biernej ASTec SVG dużej mocy
Rosnące wymagania dotyczące jakości energii elektrycznej oraz dynamiczna zmienność obciążeń w zakładach przemysłowych czynią kompensację mocy biernej kluczową z perspektywy technicznej i ekonomicznej....
Rosnące wymagania dotyczące jakości energii elektrycznej oraz dynamiczna zmienność obciążeń w zakładach przemysłowych czynią kompensację mocy biernej kluczową z perspektywy technicznej i ekonomicznej. W obliczu wzrastających kosztów energii biernej oraz konieczności spełnienia rygorystycznych norm, coraz większą rolę odgrywają nowoczesne rozwiązania, takie jak statyczne generatory mocy biernej (SVG) o prądzie znamionowym 150 A i 200 A. Dzięki zaawansowanym parametrom, możliwościom rozbudowy i dynamicznej...
dr inż. Andrzej Książkiewicz - Astat Sp. z o.o. Stabilizacja napięcia w układach zasilania obiektów krytycznych – rozwiązania MSR i MST
Wahania napięcia w sieciach elektrycznych to powszechny problem, który może prowadzić do awarii urządzeń czy przerw w produkcji. Według normy PN-EN 50160, dopuszczalne odchylenia napięcia to ±10%, jednak...
Wahania napięcia w sieciach elektrycznych to powszechny problem, który może prowadzić do awarii urządzeń czy przerw w produkcji. Według normy PN-EN 50160, dopuszczalne odchylenia napięcia to ±10%, jednak wiele urządzeń przemysłowych wymaga znacznie wyższej stabilności.
Niewątpliwie osoby te mają pewną podstawową wiedzę, jednak elektrotechnika to dziedzina techniki wymagająca znajomości wielu zagadnień i rzetelnego przygotowania zawodowego. Wielu osobom wydaje się, że sporadyczne uczestnictwo w specjalistycznych szkoleniach zastąpi wykształcenie kierunkowe. Należy zwrócić uwagę, że zdobycie wykształcenia kierunkowego stanowi jedynie potwierdzenie posiadanych kwalifikacji i wymaga dalszego intensywnego kształcenia pod nadzorem osób doświadczonych. Stare porzekadło mówi, że inżynierem zostaje się po dziesięciu latach pracy w zawodzie od chwili uzyskania dyplomu. Należy zatem zwrócić uwagę, że żadne samouctwo lub krótkie kursy specjalistyczne nie zastąpią wykształcenia specjalistycznego oraz rzetelnie odbytej praktyki.
Regularnie otrzymuję materiały ze szkoleń prowadzonych przez osoby bez potwierdzonych kwalifikacji zawodowych, których poziom pozostawia wiele do życzenia. Pewnego razu uczestniczyłem w szkoleniu, gdzie prowadzący na wstępie zastrzegł się, że nie jest wykształconym elektrykiem, ale doskonale zna się na elektroenergetyce, podając listę swoich osiągnięć pedagogicznych, głównie na kursach dla osób o podobnych kwalifikacjach. Zgodnie z przewidywaniami cały wykład oparty był na problematyce niezgodnej ze sztuką i zasadach przyjętych przy projektowaniu, wykonawstwie oraz eksploatacji instalacji i urządzeń elektrycznych.
Wiedza przekazana przez takich wykładowców, wykorzystywana przy uzgadnianiu projektów przez rzeczoznawców ds. zabezpieczeń przeciwpożarowych, przynosi dużo więcej złego niż można by się spodziewać. Nie bez winy pozostają sami projektanci, którzy zamiast wyprowadzić rzeczoznawcę z błędu, godzą się z jego żądaniami dla tzw. „świętego spokoju”. Wśród rzeczoznawców ds. zabezpieczeń przeciwpożarowych inżynierowie elektrycy stanowią znikomy procent. Jest to zatem wskazanie, że szkolenia dla tej grupy zawodowej z zakresu zasilania w energię elektryczną powinny prowadzić osoby o wysokich kwalifikacjach z zakresu elektrotechniki, mające duże doświadczenie w projektowaniu oraz eksploatacji instalacji i urządzeń elektrycznych z jednocześnie potwierdzoną wiedzą z zakresu bezpieczeństwa pożarowego.
Jakakolwiek próba nawiązania współpracy w tym zakresie przez stowarzyszenia naukowo-techniczne spotyka się z nieufnością ze strony władz PSP, które bazują głównie na absolwentach SGSP. W tym miejscu należy zwrócić uwagę, że powoływany przez Komendanta Głównego Państwowej Straży Pożarnej rzeczoznawca ds. zabezpieczeń przeciwpożarowych nie jest uczestnikiem procesu budowlanego oraz nie ponosi żadnej odpowiedzialności ustawowej za przeprowadzone czynności. W przypadku przeprowadzonego uzgodnienia niezgodnego z wymaganiami przepisów o ochronie przeciwpożarowej ponosi jedynie odpowiedzialność dyscyplinarną. Zgodnie z obowiązującymi przepisami rola rzeczoznawcy ds. zabezpieczeń przeciwpożarowych ogranicza się jedynie do stwierdzenia zgodności z przepisami o ochronie przeciwpożarowej.
Wśród rzeczoznawców ds. zabezpieczeń przeciwpożarowych bez potwierdzonych kwalifikacji zawodowych w zakresie elektrotechniki zdarzają się przypadki narzucania niezgodnych ze sztuką rozwiązań technicznych przeciwpożarowych wyłączników prądu (PWP). W przekonaniu niektórych rzeczoznawców układ podnapięciowego sterowania elementem wykonawczym gwarantuje wyłączenie zasilania budynku w każdym przypadku. Niewątpliwie taki układ gwarantuje wyłączenie bez możliwości ponownego samozałączenia, ale naraża budynek na niekontrolowane przerwy w zasilaniu powodowane zakłóceniami występującymi w sieci zasilającej, które są nieuniknione.
„Fachowcy” w celu uniknięcia niekontrolowanych wyłączeń nakazują zastosowanie w układzie sterowania PWP zasilacza urządzeń przeciwpożarowych. Zapominają jednak, że zgodnie z teorią niezawodności urządzeń elektrycznych tworzą w ten sposób pojedynczy punkt awarii, uzależniając pewność zasilania budynku w warunkach normalnej eksploatacji od sprawności technicznej zasilacza. Rozwiązanie takie jest wręcz szkodliwe i nie powinno być stosowane w układach sterowania przeciwpożarowym wyłącznikiem prądu.
Wśród pomysłów prezentowanych na różnych kursach i szkoleniach pojawiają się także propozycje rozwiązań układowych sterowania wyzwalaniem PWP z wykorzystaniem cewki wzrostowej. Rozwiązanie takie z punktu widzenia eksploatacji i wymagań niezawodności zasilania jest rozwiązaniem właściwym. W tym miejscu można by zaprzestać dalszych rozważań, gdyby nie kolejne pomysły osób związanych z produkcją zasilaczy, publikowane w prasie pożarniczej oraz prezentowane na różnego rodzaju seminariach i szkoleniach, polegające na przekonywaniu o potrzebie zastosowania zasilacza urządzeń przeciwpożarowych w układzie sterowania cewką wzrostową. Zgodnie z zapewnieniami autorów takich rozwiązań zasilacz ten ma zagwarantować możliwość wyłączenia zasilania budynku w czasie pożaru w przypadku zaniku napięcia sieci elektroenergetycznej. Dla osób bez wykształcenia w kierunku elektrotechniki, rozwiązanie takie wydaje się być rewelacyjnym. Jest to jednak kolejny błąd w sztuce zasilania budynków oraz zaprzeczenie teorii niezawodności urządzeń elektrycznych.
Element uruchamiający przeciwpożarowy wyłącznik prądu w chwili pobudzenia zostaje w sposób trwały wysterowany na zwarcie, co przy powrocie napięcia zapewnia wyłączenie zasilania budynku w czasie nie dłuższym od określonego w normie PN-HD 60364-4-41:2009 Instalacje elektryczne niskiego napięcia. Część 4-41: Ochrona dla zapewnienia bezpieczeństwa. Ochrona przed porażeniem elektrycznym. Kolejnym argumentem potwierdzającym nieprzydatność ww. rozwiązań układowych PWP z zastosowaniem zasilacza urządzeń przeciwpożarowych są wysokie wymagania eksploatacyjne w odniesieniu do baterii akumulatorów stanowiących nieodzowne wyposażenie tych zasilaczy.
Wymagania eksploatacyjne narzucają wymóg przeprowadzenia przeglądów baterii co sześć miesięcy, rozładowania raz w roku prądem jednogodzinnym w celu oceny stanu technicznego oraz wymiany co 4 lata bez względu na stan techniczny. O tych wymaganiach propagatorzy „nowoczesnych” rozwiązań przeciwpożarowego wyłącznika prądu w swoich publikacjach oraz prelekcjach zapominają. Dlaczego? Odpowiedź na to pytanie pozostawiam bez komentarza.
Mimo że PWP nie pełni żadnej funkcji przeciwpożarowej, został jako „zestaw” składający się z urządzenia wykonawczego, urządzenia uruchamiającego oraz urządzenia sygnalizacyjnego przez Rozporządzenie Ministra Infrastruktury i Budownictwa z dnia 17 listopada 2016 roku, w sprawie sposobu deklarowania właściwości użytkowych wyrobów budowlanych oraz sposobu znakowania ich znakiem budowlanym (DzU z 2016 roku, poz. 1966) uznany wyrobem budowlanym i zaklasyfikowany do grupy stałych urządzeń przeciwpożarowych. Powszechnie wiadomo, że urządzenie elektryczne służące do wyłączenia zasilanego budynku spod napięcia podczas akcji ratowniczo-gaśniczej, bez uzasadnienia merytorycznego, na wniosek Państwowej Straży Pożarnej, zostało nazwane urządzeniem przeciwpożarowym w § 2 ust. 1 pkt 9 Rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 7 czerwca 2010 roku, w sprawie ochrony przeciwpożarowej budynków, innych obiektów i terenów (DzU nr 109/2010, poz. 719). Stan ten budzi wiele kontrowersji oraz wprowadza nieporozumienia w przedmiotowej sprawie, prowadząc niejednokrotnie do udziwniania wymagań określanych dla tego urządzenia.
Pojawiające się w tym zakresie różne pomysły, generowane najczęściej przez osoby bez potwierdzonych kwalifikacji zawodowych w zakresie elektrotechniki, pomijają wymogi elektryczne stawiane temu urządzeniu. Propagatorzy różnorodnych rozwiązań zapominają, że o doborze określonych elementów tworzących zestaw PWP decyduje moc zwarciowa w miejscu przyłączenia budynku do Systemu Elektroenergetycznego, napięcie znamionowe źródła zasilania oraz moc umowna określona w umowie na dostawę energii elektrycznej zawierana pomiędzy dostawcą a odbiorcą. Na dobór elementów zestawu PWP mogą mieć wpływ warunki architektoniczne występujące w budynku, które będą decydowały o doborze przekrojów przewodów sterujących i zasilających elementy tworzące zestaw PWP oraz ich zabezpieczeń. Te wszystkie parametry decydują o bezpieczeństwie elektrycznym w warunkach normalnej eksploatacji oraz podczas wyłączenia realizowanego w czasie pożaru na polecenie dowódcy akcji ratowniczo-gaśniczej. Niespełnienie wymagań dotyczących parametrów elektrycznych będzie skutkowało zakłóceniami w normalnej eksploatacji, zagrożeniem pożarowym oraz zagrożeniem porażenia elektrycznego obsługi.
Z przedstawionych wymagań wynika, że każdy budynek będzie wymagał indywidualnie dobieranego (niepowtarzalnego) zestawu tworzącego PWP. Na uwagę zasługuje fakt, że PWP jako urządzenie elektryczne nie ogranicza rozwoju pożaru, nie uniemożliwia jego wzniecenia, a także nie zmniejsza skutków działania ognia oraz ciepła wydzielanego podczas pożaru. Pozwala jedynie na bezpieczne wyłączenie zasilania urządzeń elektrycznych powszechnego użytku, pozostawiając pod napięciem urządzenia wspomagające gaszenie pożaru oraz ewakuację ludzi uwięzionych w płonącym budynku.
Ogranicza możliwość porażenia prądem elektrycznym, nie eliminując całkowicie tych zagrożeń. Tym bardziej, że jest uruchamiane na polecenie dowódcy akcji ratowniczo-gaśniczej, na ogół po przeprowadzonym rozpoznaniu stanu płonącego budynku, w chwili wydania dyspozycji dyslokacji i rozwinięcia sprzętu przez ratowników uczestniczących w akcji. Należy zatem zwrócić uwagę, że wyłączenie zasilania urządzeń powszechnego użytku następuje ze znacznym opóźnieniem w stosunku do chwili wykrycia pożaru i zaalarmowania jednostki ratowniczo-gaśniczej. Jest to kolejny argument potwierdzający przyjęcie w dokumentach formalnoprawnych nazwy niezgodnej z przeznaczeniem przedmiotowego urządzenia elektrycznego, jakim jest PWP. Przyjęta nazwa „Przeciwpożarowy Wyłącznik Prądu”, wielokrotnie prowadziła i prowadzi do nieporozumień, wskutek błędnego rozumienia przeznaczenia tego urządzenia oraz wywołuje kontrowersyjne dyskusje wśród osób bez kwalifikacji w zakresie elektrotechniki.
Zgodnie z wymaganiami Rozporządzenia Ministra Infrastruktury i Budownictwa z dnia 17 listopada 2016 roku, w sprawie deklarowania właściwości użytkowych wyrobów budowlanych oraz sposobu znakowania ich znakiem budowlanym (DzU z 2016 r., poz. 1966), od 1 lipca 2018 roku przed zainstalowaniem PWP konieczne będzie posiadanie następujących dokumentów: Krajowa Ocena Techniczna, Certyfikat Stałości Właściwości Użytkowych oraz Świadectwo Dopuszczenia wydane przez CNBOP-PIB. W kwietniu 2017 roku, wspólnie z mgr inż. Marcinem Orzechowskim prowadziłem szkolenie dla pracowników CNBOP-PIB poświęcone w całości problematyce PWP. Podczas tego szkolenia zostały omówione najważniejsze zagadnienia związane z bezpieczeństwem ciągłości zasilania budynków w kontekście wyłączenia zasilania z wykorzystywaniem PWP.
Omówiona została problematyka konstruowania PWP i jego sterowania. Uczestnicy szkolenia poznali teorię niezawodności urządzeń elektrycznych oraz otrzymali wiedzę z zakresu bezpieczeństwa elektrycznego. Przedstawione zostały przykładowe rozwiązania układowe, połączone z demonstracją ich działania na modelach zbudowanych z aparatów elektrycznych stosowanych w konstrukcjach PWP. Podczas tego szkolenia przedstawiono wymagania oraz zakres badań prowadzonych przez producentów aparatów elektrycznych. Omówione zostały również podstawy prawne oraz metodyka prowadzenia badań odbiorczych PWP po uruchomieniu instalacji elektrycznych budynku oraz wymagania prawne i metodyka prowadzenia dalszej eksploatacji przedmiotowego urządzenia.
Przekazana wiedza oraz materiały szkoleniowe zostały przygotowane tak, by mogły stanowić podstawę do uzupełnienia o wymagania z zakresu ochrony przeciwpożarowej, które powinny zostać opracowane przez CNBOP-PIB. Zgodnie z Rozporządzeniem Ministra Infrastruktury i Budownictwa z dnia 17 listopada 2016 roku w sprawie krajowej oceny technicznej (DzU z 2016 roku, poz. 1967), za złożenie wniosku na opracowanie KOT odpowiedzialny jest producent. Dlatego zgodnie z informacjami uzyskanymi na początku lutego 2018 roku od dyrektora CNBOP-PIB, Instytut od ponad roku czeka na złożenie zlecenia przez producenta zestawu tworzącego PWP. Stan wymagań prawnych skutkuje tym, że CNBOP-PIB nie opracował w tym zakresie żadnych wymagań. Wśród znanych mi producentów aparatów oraz osprzętu elektrycznego nie ma producentów tzw. zestawów tworzących przeciwpożarowy wyłącznik prądu, zatem przyjęty przez CNBOP-PIB kierunek działań budzi wiele kontrowersji.
Na stronach internetowych CNBOP-PIB deklaruje, że jest jednostką naukową, której misją jest działanie na rzecz zapewnienia bezpieczeństwa powszechnego Państwa w zakresie ochrony przeciwpożarowej, zarządzania kryzysowego, ochrony ludności i obrony cywilnej. Brak normy przedmiotowej określającej wymagania w zakresie konstruowania PWP powinien tymczasowo zostać zastąpiony specyfikacją techniczną opracowaną na zlecenie CNBOP-PIB przez wysokiej klasy specjalistów z zakresu elektroenergetyki przy współudziale wysokiej klasy specjalistów z zakresu pożarnictwa. Brak wymagań formalnych w tym zakresie prowadzi do następujących pytań:
- jaki był cel wprowadzenia zestawu tworzącego PWP do wykazu wyrobów budowlanych?
- czy wskutek niepowtarzalności konstruowanych zestawów PWP konieczne będzie uzyskanie indywidualnego (jednostkowego) dopuszczenia dla każdego projektowanego zestawu tworzącego PWP?
- jakie kroki zamierza poczynić CNBOP-PIB w celu neutralizacji zagrożeń wynikających z poprzedniego pytania?
Na dzień dzisiejszy obowiązuje termin 1 lipca 2018 r., po którym należy przedstawić Świadectwo Dopuszczenia, zgodnie z wymaganiami Rozporządzenia Ministra Infrastruktury i Budownictwa z dnia 17 listopada 2016 roku w sprawie sposobu deklarowania właściwości użytkowych wyrobów budowlanych oraz sposobu znakowania ich znakiem budowlanym (DzU z 2016 roku, poz. 1966). CNBOP-PIB zapewnia, że termin ten zostanie przesunięty. Jest to bardzo cenna informacja, ale nie ma żadnej mocy sprawczej. Do chwili podjęcia stosownych decyzji w przedmiotowej sprawie problem zmiany terminu stanowi jedynie propozycję. Nawet jeśli termin obowiązywania przedstawiania Świadectw Dopuszczenia zestawu tworzącego PWP zostanie przesunięty, to jakie konsekwencje za tym pójdą?
Wszyscy uczestnicy procesu budowlanego zamiast informacji związanych z propozycją zmiany terminu oczekiwaliby określenia przez CNBOP-PIB konkretnych wytycznych dotyczących konstruowania PWP. Ponieważ PWP jest urządzeniem elektrycznym, należy zadać pytanie: czy PSP dysponuje kadrami mającymi niezbędne kwalifikacje w zakresie elektrotechniki do realizacji tego zadania? Dotychczasowa praktyka wykazuje, że zamiast absolwentów wydziałów elektrycznych politechnik funkcje kontrolne dotyczące bezpieczeństwa urządzeń oraz instalacji elektrycznych prowadzą absolwenci SGSP, niemający wymaganej wiedzy merytorycznej w przedmiotowym zakresie. Wszystko to tworzy błędne koło, którego promień zamiast ulegać zmniejszeniu, powiększa się. W załączeniu prezentujemy tradycyjnie kilka zdjęć czynnych urządzeń elektroenergetycznych, gdzie nikt nie dostrzega występujących zagrożeń.








