Ładowarki z funkcjonalnością V2G – klucz do współpracy infrastruktury ładowania z OZE
Rozmowa z Grzegorzem Grzegrzółką, dyrektorem ds. energetyki w firmie Medcom
Ładowarki z funkcjonalnością V2G – klucz do współpracy infrastruktury ładowania z OZE. Fot. MEDCOM
Medcom od wielu lat jest liderem na rynku kolejowym, ale z powodzeniem zdobywa także rynek autobusów elektrycznych. I to na tym temacie chciałbym skupić się w naszej rozmowie.
Jakie znaczenie ma dla Państwa firmy infrastruktura ładowania pojazdów komunikacji miejskiej?
Tak, rynek kolejowy, ale również tramwajowy od wielu lat bardzo dobrze oceniają nasze rozwiązania, co niezwykle nas cieszy, bo wciąż jest to największy segment szeroko rozumianego transportu publicznego. Od ponad 35 lat rozwijamy również nasze produkty dla energetyki zawodowej i dystrybucji, od których zaczynaliśmy działalność – zasilacze ZB, falowniki FPM, static switche SSN i systemy UPS do pracy równoległej.
Wejście na rynek elektromobilności oraz do świata OZE to naturalny krok w rozwoju, bo pozwolił nam wykorzystać zdobyte doświadczenie i zastosować te same technologie.
Aktualnie – poza napędami autobusowymi – w ofercie mamy wszystkie rodzaje ładowarek autobusowych: plug in, pantografowe, mobilne oraz jako jedni z nielicznych na rynku ładowarki w technologii V2G (Vehicle-to-Grid). Wszystko o czym mówię projektujemy i produkujemy w technologii SiC, gwarantując tym samym ponadprzeciętną sprawność urządzeń i bardzo niskie koszty eksploatacji.
W obszarze infrastruktury do ładowania wyróżnia nas to, że samodzielnie projektujemy i produkujemy moduły mocy do ładowarek pojazdów elektrycznych. Zdajemy sobie sprawę, w jakim kierunku będzie następował dalszy rozwój elektromobilności, dlatego już teraz naszą ofertę uzupełniają różnego rodzaju przetwornice AC/DC, DC/DC dla kompleksowej integracji ładowarek pojazdów elektrycznych z OZE, tj. fotowoltaiką, magazynami energii i turbinami wiatrowymi.
Medcom produkuje ładowarki, ale w jakim dokładnie zakresie? Wspomniał Pan o własnych modułach mocy…
To bardzo dobre pytanie i ważna rzecz, na którą użytkownicy końcowi powinni zwracać szczególną uwagę. Moduł mocy to kluczowy element, serce każdej ładowarki, które decyduje o jej niezawodności. Jego podstawowym zadaniem jest przetwarzanie energii elektrycznej z sieci na prąd stały o parametrach odpowiednich do ładowania baterii w pojeździe.
Każde urządzenie Medcom, w tym także moduł mocy, jest w 100% zaprojektowane i wyprodukowane w naszej fabryce w Polsce. Oczywiście, że komponenty elektryczne kupujemy za granicą od renomowanych producentów i przy ich doborze korzystamy z naszego doświadczenia kolejowego, ale urządzenia od początku do końca powstają w Warszawie.
Mamy więc pełną kontrolę i wiedzę o naszym produkcie, a nasi klienci zyskują spokój i wieloletnie wsparcie. I właśnie to odróżnia nas od innych producentów, którzy składają ładowarki z gotowych podzespołów, w tym z modułów mocy kupowanych w całości za granicą, np. w Azji.
Czy jest możliwość zakupu w Waszej fabryce pojedynczych modułów mocy czy raczej tylko kompletnych systemów?
Zdecydowanie bardziej wolimy realizować kompletne systemy zasilania pod klucz. Przynajmniej w rozwiązaniach ładowarkowych. Same moduły mocy planujemy oferować do magazynów energii, aktualnie jesteśmy w fazie testów takich rozwiązań. Oczywiście są to produkty w technologii SiC (węglika krzemu) o bardzo dużej sprawności, bo powyżej 98%. Moc pojedynczego modułu to 210 kW i możemy z nich tworzyć przetwornice nawet do kilku MW. Docelowo będziemy je oferować głównie producentom magazynów energii i producentom baterii.
Jak duże znaczenie dla rozwoju oferty produktów do autobusów miało doświadczenie Medcomu na rynku kolejowym i tramwajowym? W ilu polskich miastach ładowarki Medcomu już teraz ładują autobusy elektryczne?
Wszystko, co zastosowaliśmy w ładowarkach autobusowych, jest oparte na bardzo wymagających rozwiązaniach, które wcześniej z powodzeniem stosowaliśmy na rynku trakcyjnym. Poza infrastrukturą ładującą produkujemy również napędy do autobusów elektrycznych Solaris Bus & Coach, co daje nam dużą przewagę w obszarze kompatybilności ładowarek z pojazdami (OCPP, OppCharge, ISO 15118). Sprawdź >>
Nasza infrastruktura ładująca działa nie tylko w największych polskich aglomeracjach – Warszawie, Krakowie, Łodzi, Poznaniu czy Gdańsku – ale także w wielu miastach średniej wielkości: w Jaworznie, Świdnicy, Gliwicach czy Tychach. To, na co jednak chciałbym zwrócić szczególną uwagę, to fakt, że ładowarki Medcomu pracują bezawaryjnie w znacznie trudniejszych niż w kraju warunkach atmosferycznych i temperaturach w przedziale od –33 do +55 stopni C. I to bez dodatkowych grzałek ani klimatyzatorów, które miałyby negatywny wpływ na sprawność takiej infrastruktury.
Bardzo dobrymi przykładami są tutaj nasze realizacje we Włoszech, ale także w Oslo, w którym zrealizowaliśmy ponad 120 punktów ładowania e-busów, dostarczając nie tylko ładowarki zajezdniowe, ale także pantografowe i mobilne.
Czy są to realizacje na dostawę konkretnych modeli ładowarek? Czy jesteście w stanie zrealizować takie inwestycje w standardzie „pod klucz”, przeprowadzając cały proces inwestycyjny?
Tak, jak najbardziej. Nie tylko oferujemy energoelektronikę, ale projektujemy, produkujemy i realizujemy kompleksowe rozwiązania dla miast i operatorów transportu publicznego. Od wkopania pierwszej łopaty w ziemię, po dopasowanie do potrzeb operatora inteligentnych systemów zarządzania energią i flotą pojazdów. Jeśli wymaga tego projekt, nasze systemy mogą być również wspierane przez AI.
Nowoczesne systemy zarządzania ze wsparciem sztucznej inteligencji pozwalają w jeszcze większym stopniu zwiększyć efektywność obsługi floty i w efekcie znacznie obniżyć koszty eksploatacji. Dodatkowo, taka infrastruktura może z powodzeniem współpracować ze stacjonarnymi magazynami energii i fotowoltaiką, która już zaczyna się pojawiać na wielu zajezdniach autobusowych. Takie inwestycje już się pojawiają na rynku i będzie ich coraz więcej.
Jaką sprawność energetyczną osiągają nowoczesne ładowarki do pojazdów elektrycznych?
W ładowarkach Medcomu nie mniejszą niż 96% przy dostępnej pełnej mocy ładowania, i jest to parametr spełniający najwyższe wymagania każdego rynku, nie tylko polskiego. Mamy w Warszawie własny dział badawczo-rozwojowy, który zajmuje się optymalizacją sprawności energetycznej modułów mocy. To dzięki pracy wielu zespołów roboczych wdrożyliśmy jako pierwsi na świecie do seryjnej produkcji technologię SiC i dzięki niej ograniczyliśmy straty energii w czasie każdego cyklu ładowania, co z perspektywy przewoźnika oznacza ogromne comiesięczne oszczędności w całkowitym koszcie utrzymania floty autobusów.
Co poza technologią decyduje Pana zdaniem o jakości, a w konsekwencji – cenie ładowarek do autobusów elektrycznych?
Jakość użytych materiałów i rzeczywista, a nie tylko deklarowana żywotność. Produkując moduły mocy, jesteśmy pewni standardu użytych podzespołów, jakości montażu i efektu końcowego, ponieważ nadzorujemy ten proces od początku do końca. Używamy komponentów pochodzących tylko od wyselekcjonowanych, renomowanych firm, a każdy nasz produkt jest szczegółowo testowany, zanim opuści fabrykę. Projektujemy nasze urządzenia z założeniem żywotności na poziomie 30 lat i takiej samej żywotności oczekujemy od komponentów, które kupujemy.
Jeśli chodzi o ładowarki, to aktualnie jesteśmy w stanie udzielić gwarancji do 15 lat, przy zachowaniu zasad eksploatacji zgodnie z DTR. Długość gwarancji powinna być moim zdaniem punktowana w każdym przetargu na infrastrukturę ładowania, podobnie jak czas reakcji serwisowej. Wrócę tutaj raz jeszcze do modułów mocy, ponieważ w wielu rozwiązaniach dostępnych na polskim rynku nie spełniają one niestety deklarowanych żywotności, a ich konstrukcja uniemożliwia serwisowanie i naprawę. W efekcie po usterce cały kluczowy element ładowarki musi być wymieniony na nowy.
Co jednak w sytuacji, gdy azjatycki poddostawca przestanie produkować taki moduł? Medcom jest w tej komfortowej sytuacji, że sami wytwarzamy cały produkt, dajemy na niego gwarancję, a tym samym rękojmię, że będzie on funkcjonalny przez cały cykl życia. Co więcej, jesteśmy w stanie naprawiać nasze moduły mocy, zgodnie z koncepcją zero waste. Nie są to więc produkty jednorazowego użytku. Firmy składające ładowarki na importowanych modułach nie mogą zapewnić takiego spokoju swoim klientom.
Na co jeszcze – poza żywotnością ładowarek i gwarancją – powinni zwracać uwagę polscy przewoźnicy i polskie samorządy zainteresowane inwestycją w infrastrukturę do ładowania pojazdów elektrycznych?
Powinni szukać sprawdzonych rozwiązań, a na pewno takich, które bazują na energoelektronice produkowanej w krajach Unii Europejskiej. Tak jak wspomniałem przy poprzednim pytaniu, należy oczekiwać od producenta długich gwarancji na urządzenia, nawet do 15 lat, oraz żywotności na poziomie minimum 20-25 lat. Wymagać wysokiej sprawności urządzeń i szybkiego, pewnego serwisu do obsługi gwarancyjnej i pogwarancyjnej – ponieważ każda niespodziewana awaria to realne straty i utrudnienia dla przewoźnika.
Chciałbym zwrócić uwagę na jeszcze jeden aspekt – infrastruktura ładująca pojazdy transportu miejskiego, który w coraz większym stopniu będzie bazować na pojazdach elektrycznych, powinna być w Polsce traktowana jak infrastruktura krytyczna, ze wszystkimi tego konsekwencjami. Dlatego w kryteriach oceny należy brać pod uwagę wszystkie czynniki – także te, które decydują o jej bezpieczeństwie i odporności na ewentualne zagrożenia.
Porozmawiajmy trochę o przyszłości. Jakie są najnowsze trendy w rozwoju infrastruktury ładowania pojazdów miejskich? Czym mogą nas zaskoczyć producenci?
W moim przekonaniu w ciągu kilku najbliższych lat wymogiem koniecznym do pełnej transformacji energetycznej, a co za tym idzie współpracy infrastruktury ładowania z OZE, staną się ładowarki z funkcjonalnością V2G, które wpisują się nie tylko w zieloną transformację, ale koncepcję energetyki rozproszonej, gdzie każdy pojazd jest traktowany jak mobilny magazyn energii.
Pierwsza ładowarka Vehicle-to-Grid w Polsce została zainstalowana ponad dwa lata temu przez Medcom na stacji ładowania pojazdów bateryjnych Charging Park firmy Solaris Bus & Coach w Bolechowie. Urządzenia tego typu mogą docelowo współpracować z magazynami energii, których instalacją interesuje się coraz więcej samorządów – nie tylko w Polsce, także za granicą. To naturalny krok w rozwoju.
Do współpracy z fotowoltaiką, magazynami energii i siecią wykorzystywać można również moduły mocy DC/DC. Takie rozwiązania ładowarek Medcom również wykonał kilka lat temu. Drugim trendem będzie na pewno coraz powszechniejsze wykorzystanie sztucznej inteligencji w obszarze zarządzania infrastrukturą ładowania i flotą autobusów elektrycznych.
To tak na koniec: dlaczego warto brać pod uwagę Medcom przy inwestycjach w infrastrukturę ładującą?
Pracuję w Medcomie od kilkunastu lat i nie ma w tym przypadku. Wszystko, co opuszcza naszą warszawską fabrykę, to synonim jakości, niezawodności i efektywności energetycznej. Mówiąc innymi słowy – dajemy każdemu inwestorowi gwarancję spokoju i znacznych oszczędności w budżecie przez wszystkie lata, w których będzie korzystał z naszych urządzeń.
Sprawdź ofertę Medcom i postaw na jakość >>
Rozmawiała: Anna Kołodziejczyk







