Polacy toną w elektroodpadach?
Polacy toną w elektroodpadach?, fot. pixabay.com
W polskich domach zalega ogromna ilość elektroodpadów. Szacuje się, że może być to nawet 20 milionów sztuk różnego typu elektroniki. Problem ten jest ogromny i nie tyczy się tylko gromadzenia starej elektroniki, ale również wyrzucania jej w nieodpowiedni sposób. Na to zagadnienie zwróciło uwagę ElektroEko.
Zobacz także
BRADY Polska sp. z o.o. news BradyPrinter i4311: przemysłowy druk etykiet bez przewodów
Pierwsza przenośna drukarka umożliwiająca tworzenie etykiet o szerokości 101,60 mm bez kabli i ograniczeń – drukuj wszystko, czego potrzebujesz, w dowolnym miejscu!
Pierwsza przenośna drukarka umożliwiająca tworzenie etykiet o szerokości 101,60 mm bez kabli i ograniczeń – drukuj wszystko, czego potrzebujesz, w dowolnym miejscu!
Redakcja Elektro.info.pl news Kopalnia Turów z korzystnym wyrokiem w sprawie decyzji środowiskowej
Naczelny Sąd Administracyjny wydał korzystny dla PGE GiEK S.A. wyrok, oddalając skargi kasacyjne organizacji ekologicznych i utrzymując w mocy rygor natychmiastowej wykonalności decyzji środowiskowej dla...
Naczelny Sąd Administracyjny wydał korzystny dla PGE GiEK S.A. wyrok, oddalając skargi kasacyjne organizacji ekologicznych i utrzymując w mocy rygor natychmiastowej wykonalności decyzji środowiskowej dla Kopalni Turów. Rozstrzygnięcie z 2 lipca 2026 r. kończy wieloletni spór sądowy wokół rygoru natychmiastowej wykonalności decyzji środowiskowej dla KWB Turów i w pełni zabezpiecza ciągłość działania turoszowskiego kompleksu energetycznego.
Redakcja Elektro.info.pl news Zakończyła się IV edycja Akademii Wodorowej Orlenu
W czwartej edycji Akademii Wodorowej, którą organizuje Orlen, wzięło udział 30 studentów i absolwentów z Polski i Korei Południowej. Oprócz zajęć, uczestniczyli oni w wizytach studyjnych w Holandii i w...
W czwartej edycji Akademii Wodorowej, którą organizuje Orlen, wzięło udział 30 studentów i absolwentów z Polski i Korei Południowej. Oprócz zajęć, uczestniczyli oni w wizytach studyjnych w Holandii i w Niemczech. Najlepsi otrzymają propozycje stażu w Orlenie i w firmach partnerskich – poinformował koncern.
Jak wynika z badań GFK Polonia dla ElektroEko, co piąty Polak przyznał się do wyrzucenia elektroodpadu do zwykłych śmieci. Tymczasem odpad ten, zaraz po plastiku stanowi największe zagrożenie dla środowiska. Segregowanie takich śmieci umożliwia ich recykling i odzyskanie wielu cennych surowców, które mogą być ponownie wykorzystane przy produkcji.
Jak podkreślił Grzegorz Skrzypczak, prezes ElektroEko, świadomość Polaków dotycząca postępowania ze zużytym sprzętem wciąż rośnie, ale wciąż w tej materii jest dużo do zrobienia. Poważnym problemem jest też magazynowanie starych urządzeń, które zalegają w nieskończoność na strychach i innych pomieszczeniach.
Elektrośmieci, czyli poważny problem
Elektroodpady stanowią poważny problem. Aktualnie, jest to najszybciej rosnąca frakcja odpadów w całej Unii Europejskiej, do której zaliczają się np. komputery, smartfony, telewizory czy lodówki. Szacuje się, że rocznie, każdy mieszkaniec Unii produkuje 16 kg elektrośmieci, jednak przetworzeniu i zebraniu ulega zaledwie 7 kg. Aktualnie, największą ilość odpadów w skali roku rejestrują Niemcy, Francja oraz Wielka Brytania. Polska aktualnie zajmuje siódme miejsce w UE, jeśli chodzi o ilość zebranych śmieci.
„Z ostatniego dostępnego raportu Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska wynika, że w 2018 roku produkcja elektrośmieci w Polsce wynosiła ok. 200 tys. ton rocznie. Natomiast te dane są już nieaktualne. Szacujemy, że w 2021 roku był to już poziom ok. 560 tys. ton. Wynika to m.in. z faktu, że o ile jeszcze w 2015 roku mieliśmy średnio 15 urządzeń elektrycznych i elektronicznych w każdym gospodarstwie domowym, o tyle w tej chwili jest ich już ponad 30, więc wzrost jest bardzo szybki. Z drugiej strony skraca się cykl życia tych produktów, tzn. stać nas na częstszą wymianę sprzętu na lepszy, nowocześniejszy, zużywający mniej wody i energii” – powiedział Grzegorz Skrzypczak, prezes ElektroEko.
Z badania „Zużyty sprzęt elektryczny i elektroniczny. Wiedza i postawy Polaków”, przeprowadzonego w 2019 roku wynika, że w polskich domach zalega około 20 milionów sztuk różnych elektrodpadów, zarówno tych mały, jak i tych dużych. W większości są to małe sprzęty AGD oraz stare bądź zużyte telefony komórkowe. 51% respondentów przyznała, że przechowuje stary sprzęt w swoim domu, piwnicy bądź garażu. Najczęściej są to wspomniane telefony komórkowe, telewizory, żelazka, odkurzacze, czajniki elektryczne, tostery, a nawet lodówki i pralki.
Jak nadmienia prezes ElektroEko, świadomość Polaków w zakresie obchodzenia się ze zużytą elektroniką wciąż rośnie. Około 15 lat temu, tylko jeden procent wiedział, czym są elektrośmieci oraz jak należy je utylizować. Dziś jest znacznie lepiej, jednakże wciąż jest duża grupa odbiorców, która nie wie co z nim robić. Problem jest widoczny szczególnie w małych miastach i wsiach, bo w dużych aglomeracjach poziom świadomości wynosi około 90%.
Recykling wspomaga produkcję
Utylizacja elektroodpadów w odpowiedni sposób jest również ważna dla firm, które oferują nam nowe produkty. Z wielu przestarzałych urządzeń można odzyskać surowce, które doskonale nadają się do ponownego wykorzystania. Szczególnie ważne są metale, takie jak złoto, srebro oraz miedź, którą można odzyskać z nieużywanych smartfonów. Mogą one posłużyć do produkcji czajników lub plomb dentystycznych.
Z badań ONZ wynika, że rocznie generowanych jest około 50 mln ton zużytej elektroniki, a wartość surowców, które w nich są, wynosi około 48 mld euro. Niestety, aktualnie tylko 20% z tych surowców trafia do recyklingu, co pokazuje skalę niewykorzystanego potencjału. Jak oceniają eksperci, więcej takiego sprzętu powinna trafiać do zbiórek. Nie powinien on trafiać na wysypiska. Aktualnie jest wiele organizacji, które zbierają takie odpady i przekazują je odpowiednim firmom, które wykorzystują znaczną ilość materiałów wykorzystanych do ich produkcji. Idealnym przykładem do przerabiania na nowy surowiec mogą być stal, guma, aluminium, czy szkło lub miedź.
Przeczytaj również: NFOŚiGW dofinansuje trzy projekty GOZ w Gminie Łukowica
Elektrośmieci a CO2
Niemałe znaczenie ma także ograniczenie emisji CO2, które ma wesprzeć klimat. Przetworzenie jednego telefonu komórkowego pozwala zaoszczędzić taką ilość energii, która pozwoli świecić żarówce dziesięciowatowej przez około 200 dni. Jak wynika z badań Europejskiego Biura Ochrony Środowiska (EEB), aktualnie średnia żywotność smartfona to trzy lata. Przedłużenie ich żywotności o rok pozwoliłoby na ograniczenie emisji CO2 w takiej liczbie, co ograniczenie ruchu 2 mln aut w skali roku. Z kolei jeśli udałoby się przedłużyć ich służbę do lat 5 do 2030 roku, to udałoby się zaoszczędzić około 10 mln ton emisji. Porównać by to było można z usunięciem z dróg 5 mln aut, czyli tylu ile jest zarejestrowanych w Belgii. W tym zakresie dużo jednak zależy od producentów oraz użytkowników, jak wykorzystują swoje telefony.
Centrum ElektroEkologii
By zwiększyć świadomość obywateli dotyczącej elektrośmieci, oraz ich wpływu na środowisko powstało Centrum ElektroEkologii, które swoją siedzibę ma w warszawskim Kampusie Innowacji CIC Warsaw. Odbywają się tam warsztaty, zajęcia z dziećmi i młodzieżą, webinary, spotkania z ekspertami, ale co najważniejsze, zbiórki elektroodpadów. Aktualnie warszawskie centrum jest jedynym takim miejscem w Europie, którego głównym zadaniem jest zwiększanie społecznej świadomości dotyczącej działań proekologicznych, zgodnych z celami ONZ dotyczącymi zrównoważonego rozwoju.
Na państwa Unii Europejskiej nałożony został również nakaz zbiórki zużytego sprzętu elektrycznego na poziomie 65 proc. masy sprzętu wprowadzonego na rynek. Aktualnie prym w tej dziedzinie wiodą kraje skandynawskie, w których prowadzi Szwecja, ze zbiórką na poziomie 80 proc. masy sprzętu elektronicznego wprowadzanego, który jest zbierany i poddawany recyklingowi lub przygotowany do ponownego użycia. Wysokie miejsce zajmuje również Norwegia z około 75 proc. masy.
Czy w Polsce można zebrać taki procent?
Jak poinformował prezes ElektroEko, w Polsce praktycznie niemożliwe jest zebranie takiej liczby odpadów, bo fizycznie ich nie ma. W stosunku do wprowadzanego na rynek sprzętu są to naprawdę duże masy, których zwyczajnie nie ma. Niezależnie czy mówimy o zbiórkach, czy też niechlubnie słynnych niegdyś dzikich wysypiskach. Problem jest o tyle duży, że producenci muszą realizować te unijne obowiązki albo będą płacić kary. Dlatego na naszym rynku powstał swojego rodzaju wyścig, gdzie ten sprzęt znaleźć i kto szybciej go znajdzie.
Źródło: Newseria








