Artykuł sponsorowany

Zasilanie urządzeń pożarowych w ujęciu normy 12101-10

Czy to są zasilacze?
 Control System Sp.j.  |  11.05.2018
FPS – centrala sterująca z funkcją zasilacza
FPS – centrala sterująca z funkcją zasilacza
Control System

Napisano już sporo artykułów na temat sposobu doboru przewodów zasilających urządzenia przeciwpożarowe, które muszą funkcjonować w warunkach pożaru. Brak jest natomiast jasnego wyjaśnienia w zakresie liczby i konieczności stosowania różnych typów i form zasileń.

System prawny w prawodawstwie polskim porządkuje ważność aktów prawnych w następujący sposób: konstytucja, ratyfikowane umowy międzynarodowe, dyrektywy i decyzje Unii Europejskiej, ustawy, rozporządzenia z mocą ustaw, uchwały, rozporządzenia, zarządzenia. W tak funkcjonującym systemie prawnym nadrzędnym dokumentem jest Ustawa z dnia 7 lipca 1994 Prawo budowlane.

Pod tą ustawą figuruje 189 aktów wykonawczych w postaci rozporządzeń, w tym Rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji o wykazie wyrobów służących zapewnieniu bezpieczeństwa publicznego i ochronie zdrowia z dnia 27 kwietnia 2010 roku, rozporządzenie w sprawie ochrony przeciwpożarowej budynków i innych obiektów budowlanych z dnia 7 czerwca 2010 roku. Jako nadrzędny akt prawny stojący wyżej od rozporządzeń jest oczywiście dyrektywa Parlamentu Europejskiego nr 305/2011, powszechnie zwana dyrektywą CPR, ustanawiająca zharmonizowane warunki wprowadzania do obrotu wyrobów budowlanych objętych normą zharmonizowaną lub europejską oceną techniczną. Dowiedz się więcej o rozwiązaniach firmy Control System >>

Co to oznacza w naszym prawodawstwie i jaka jest konieczność stosowania norm przywołanych w rozporządzeniach? Sposób ustanawiania Polskiej Normy i jej usytuowanie w systemie prawnym reguluje ustawa z dnia 12 września 2002 r. o normalizacji. Zgodnie z art. 5 ust. 3 ustawy z dnia 12 września 2002 r. o normalizacji: stosowanie Polskich Norm jest dobrowolne. Zgodnie z ust. 4 tego przepisu: Polskie Normy mogą być powoływane w przepisach prawnych po ich opublikowaniu w języku polskim. W świetle zapisów tej ustawy Polskie Normy nie pełnią funkcji przepisów prawa, a ich stosowanie jest dobrowolne. Nadanie im takiego waloru wymaga regulacji zawartej w przepisie ustawy. Przywołanie Polskich Norm w rozporządzeniach nie skutkuje nałożeniem obowiązku ich stosowania. Akt niższego rzędu nie może zmienić postanowień aktu wyższego rzędu, jakim jest ustawa o normalizacji. (Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie z dnia 23 lipca 2012 r. II SA/Kr 745/12).

Zestawienie regulacji zawartych w rozporządzeniach przywołujących normy i ustawy o normalizacji, ma bardzo doniosłe skutki. W sposób kategoryczny potwierdził to Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie, we wskazanym wyroku słowami: W świetle przepisów tej ustawy opracowywane przez Komitety Techniczne Polskie Normy nie pełnią roli przepisów prawa, a ich stosowanie jest dobrowolne. Nadanie im takiego waloru wymaga regulacji szczególnej, zawartej w przepisie rangi ustawowej, natomiast przywołanie Polskich Norm w rozporządzeniu nie skutkuje nałożeniem obowiązku ich stosowania. Akt niższego rzędu nie może zmienić postanowień aktu wyższego rzędu, jakim jest ustawa o normalizacji.

Inaczej sprawa stosowania norm ma się w przypadku aktów wyższego rzędu, jakim są dyrektywy Unii Europejskiej – w tym przypadku stosowanie norm przywołanych w tych rozporządzeniach staje się obowiązującym również na terenie naszego kraju, co oznacza, że aktem wyższego rzędu jest w tym przypadku dyrektywa CPR, która dotyczy tylko i wyłącznie wyrobów budowlanych, a nie sposobu stosowania konkretnych rozwiązań. Skorzystaj z doświadczenia ekspertów firmy Control System >>

Sama dyrektywa CPR przywołuje grupę wyrobów budowlanych o kodzie 10 „Stałe urządzenia gaśnicze (wyroby do wykrywania i sygnalizacji pożaru, stałe urządzenia gaśnicze, wyroby do kontroli i rozprzestrzeniania się ognia i dymu oraz do tłumienia wybuchu). Dokładną specyfikację urządzeń objętych harmonizacją europejską definiuje Mandat 109. W podgrupie urządzeń INSTALACJE KONTROLI ROZPRZESTRZENIANIA OGNIA I DYMU – ZESTAWY i PODZESPOŁY występują dwa elementy, których stosowanie na krajowym rynku powoduje wiele niedomówień.

Pierwszą grupą są CENTRALE STERUJĄCE. Definicja tych urządzeń mówi, że są to urządzenia obsługiwane ręcznie lub automatycznie, reagujące na sygnały z urządzeń do wykrywania, uruchamiające wentylatory grawitacyjne lub mechaniczne dymu i/lub ciepła lub kurtyny. Z punktu widzenia branży elektrycznej są to rozdzielnice i sterownice służące do zasilania i sterowania tych urządzeń, a więc wyroby, które powinny również spełniać normę zharmonizowaną PN-EN 61439 Rozdzielnice i sterownice niskonapięciowe (do 1000 Vac i 1500 Vdc), rozbudowane o funkcjonalność wynikającą z wymagań techniczno-użytkowych jednostek oceny technicznej.

Ponieważ norma 12101 część 9 „Centrale sterujące” ma ciągle status projektu i nie zapowiada się na rychłe wdrożenie jej jako zharmonizowanej, więc elementami funkcjonującymi na rynku są urządzenia wprowadzane pod nazwą CENTRALE STERUJĄCE URZĄDZENIAMI PRZECIWPOŻAROWYMI W SYSTEMACH KONTROLI ROZPRZESTRZENIANIA SIĘ DYMU I CIEPŁA, które to wprowadzane są do obrotu na podstawie aprobat technicznych lub krajowych ocen technicznych z odpowiednimi certyfikatami i świadectwami dopuszczenia. W każdym przypadku pamiętać należy, że testy wyrobów obejmują głównie badania związane z kompatybilnością elektromagnetyczną, wytrzymałością obudowy, klasą środowiskową (czy urządzenie może być stosowane bezpośrednio na zewnątrz obiektu, czy tylko do zastosowań wewnętrznych).

Pamiętać należy, że wiele parametrów które wynikają bezpośrednio z wymagań normy PN-EN 61439, nie jest badanych przez zakłady certyfikacji i powinny być weryfikowane przez producenta w pełnym lub niepełnym badaniu typu. Co za tym idzie, centrale sterujące mające dodatkową zadeklarowaną zgodność z ww. normą wydają się pewniejszym rozwiązaniem chociażby dlatego, że producent policzył graniczne przyrosty temperatur rozdzielnic (badania w zakładzie aprobat nie obejmują kontroli granicznych przyrostów temperatur przy pełnym obciążeniu centrali) czy chociażby mają dokładnie policzone parametry elektryczne, takie jak: wytrzymałość zwarciową, wytrzymałość zwarciową obwodu przewodu ochronnego, przewidywane spadki napięć).

Powszechną praktyką stosowaną na rynku jest stosowanie osprzętu na prądy zwarciowe do 6kA w centralach sterujących w przypadku, gdzie obliczeniowe prądy zwarciowe kwalifikują cały osprzęt na znacznie większe prądy. Niestety procedury kontroli certyfikatów nie obejmują konieczności podania szeregu parametrów elektrycznych, które powinny być zweryfikowane przed wyprodukowaniem centrali sterującej i przekazaniem jej do użytkowania. Nagminną praktyką jest również niezrozumienie specyfiki obsługi central sterujących (rozdzielnic), których często umiejscowienie jest sprzeczne ze zdrowym rozsądkiem projektowym, np. umieszczenie samych central sterujących na dachu budynku, gdzie sumaryczna moc zainstalowana odbiorników przekracza 900 kW.

Pomimo że centrale sterujące urządzeń przeciwpożarowych pełnią specyficzne funkcje, nie zasilają bowiem urządzeń w sposób ciągły a pełnią tylko funkcje czuwania, są uruchamiane tylko w trakcie pożaru, to jednak wymagają pełnej, okresowej kontroli. Nie mogą być umieszczone w takich miejscach, w których obsługa byłaby narażona na porażenie prądem elektrycznym, mimo że sama centrala sterująca ma niezbędny stopień ochrony obudowy i wewnętrzny układ grzewczy, zabezpieczający przed spadkiem temperatury w obrębie centrali poniżej granicy poprawnej pracy przewidzianej dla zastosowanych komponentów. Jaka jest zatem różnica między centralą sterującą a rozdzielnicą czy sterownicą ? Wydaje się, że w intencji ustawodawców było rozgraniczenie funkcji urządzeń, jakie powinny spełniać dane wyroby budowlane.

Interpretując definicję „rozdzielnice i sterownice” można przyjąć, że jest to jedno lub więcej urządzeń łączeniowych niskiego napięcia z dedykowanym układem sterowania, pomiarowym, sygnalizacyjnym, zabezpieczeniowym wraz z wewnętrznym układem połączeń elektrycznych, mechanicznych oraz elementami obudowy. Powszechne jest też używanie określeń tablica sterująca, tablica automatyki czy szafa sterująca.

Nazwa central sterujących, jak można się domyślać, została wprowadzona celowo, w zamyśle rozróżniając funkcje, jakie ma pełnić. Poza standardowymi funkcjami, które spełniają rozdzielnice i sterownice, dodatkowo muszą spełniać również wymagania techniczo-użytkowe zdefiniowane przez jednostki oceny technicznej. Przykładowo, centrale muszą spełniać warunek kontroli linii zasilających obwodów zasilanych i sterowanych z centrali. O ile w przypadku obwodów bardzo niskonapięciowych (ELV w praktyce 24 dc/ac) kontrola takich linii jest dość prosta do zrealizowania przez kontrolę za pomocą rezystorów końca linii lub kontrolę stanu łączników krańcowych, np. poprzez okresowe przesterowanie odbiorników, to w przypadku napędów zasilanych napięciem 400 Vac i 230 Vac powinny być stosowane moduły kontroli silników zapewniające ciągły nadzór przewodów zasilających oraz same odbiorniki. Umożliwia to wczesne wykrycie zwarcia i doziemienia przewodów czy odbiornika.

Kontrola taka ma bardzo ważne znaczenie dla urządzeń, które nie pracują w sposób ciągły, a pozostają w trybie czuwania. Często nie ma możliwości włączenia np. wentylatorów, gdzie dopiero zabezpieczenia zwarciowe/termiczne/nadprądowe mogą wykryć potencjalną usterkę. Stosowanie przemienników częstotliwości z funkcją kontroli linii wyjściowych również nie rozwiązuje problemu, gdyż funkcja ta jest aktywna tylko w przypadku uruchomienia napędu, co w wielu przypadkach jest niemożliwe do wykonania w trybie czuwania instalacji. Kontroli ciągłości linii podlegają też obwody sygnalizacji i sterowania podłączone bezpośrednio z modułami central sygnalizacji pożaru. Oczywiście część producentów próbuje „obchodzić” takie wymagania oferując opcjonalnie moduły kontroli silników, przedstawiając takie rozwiązanie jako opcjonalne.

W przypadku aprobat technicznych uzyskiwanych w CNBOP PIB warunkiem obligatoryjnym jest monitorowanie uszkodzenia połączeń na trasie: CENTRALA – siłownik, napęd, silnik (nie zdefiniowano jaki), elektromagnetyczny obowiązkowo na przerwę i zwarcie (z uwagą mało zrozumiałą: „jeśli wentylatory są częściowo otwarte w przypadku codziennej wentylacji monitorowanie wentylacji nie jest wymagane przy położeniu w pełni zamkniętej lub w pełni otwartej”). Tłumacząc to na język techniczny należy domniemywać, że jeżeli wentylacja mechaniczna ( silniki–napędy) pełni funkcję również wentylacji bytowej, monitorowanie zwarcia nie jest wymagane z prostej przyczyny, wentylatory takie są użytkowane co najmniej w sposób okresowy, w związku z tym ryzyko zwarcia zostanie wykryte przez odpowiednie zabezpieczenia i poprzez styki pomocnicze zabezpieczeń zostanie przekazane do centrali sygnalizacji pożaru jako brak gotowości (usterka) danego obwodu.

Oczywiście wymóg ten nie zwalnia z konieczności stosowania kontroli takiego obwodu „na przerwę”, np. na skutek rozłączenia wyłącznika remontowego urządzenia, co może mieć miejsce np. w przypadku prowadzenia prac remontowych czy konserwacyjnych i nieuwagi personelu technicznego. Oczywiście dokument wymogów techniczno-użytkowych zawiera jeszcze szereg punktów, które powinna spełniać taka centrala, jednak z punktu widzenia rozdzielnic sterujących dla automatyki można przyjąć, że wymagania te mogą spełniać również inne urządzenia, o ile zostaną właściwie zaprojektowane. W przypadku rozbudowanych układów automatyki przemysłowej funkcjonalność i poziom skomplikowania takich rozdzielnic jest o wiele większy niż samych central sterujących. Oczywiście rozdzielnice takie można wprowadzać do obrotu również jako centrale sterujące, uzyskując dopuszczenia jednostkowe, ale tylko teoretycznie, gdyż spotykaliśmy się z argumentacją że ta droga jest możliwa tylko w przypadku, kiedy nie ma na rynku produktów dedykowanych.

Istnieje jeszcze jeden niebezpieczny aspekt wprowadzania do obrotu typowych central sterujących jako gotowych wyrobów budowlanych, a dotyczy on zwykle obsługi odbiorników dużej mocy. W przypadku projektów dedykowanych rozdzielnic zawsze pod takim projektem podpisuje się projektant z uprawnieniami budowlanymi, co daje gwarancję należytego zaprojektowania takiego urządzenia/zestawu, analizy wpływu różnych czynników, zastosowania właściwych zabezpieczeń zwarciowych, przeciążeniowych, przeciwprzepięciowych, czy chociażby analizy wpływu prądów rozruchu na podstawowe i rezerwowe źródło energii.

W przypadku certyfikowanych central sterujących często projektant branży elektrycznej nie ma wpływu bo dostaje czarną skrzynkę pod tytułem „produkt certyfikowany” z typową dokumentacją powtarzalną. Za produkt taki ponosi odpowiedzialność firma wprowadzająca wyrób, a nie konkretna osoba. Działania takie związane są z panującą koniunkturą i parciem na „produkty certyfikowane”, których produkcją zajęły się firmy niemające wieloletnich doświadczeń w konstruowaniu rozdzielnic zasilająco-sterujących, często też niemające etatowych projektantów branży elektrycznej z uprawnieniami budowlanymi lub z doświadczeniem, ale tylko w zakresie obwodów nieprzekraczających napięcia 230 VAC. Wszak ryzyko pewności i niezawodności działania takich urządzeń jest mało weryfikowalne obiektowo, bo praca urządzeń jest tylko okresowa podczas testów. Na szczęście żaden pożar nie zweryfikował poprawności działania takich central. Inaczej wygląda sprawa w zakresie zestawów do różnicowania ciśnień, gdzie badania zmęczeniowe przechodzi zarówno wentylator, jak i centrala sterująca już na etapie certyfikacji, dlatego tak niewiele do tej pory było na rynku kompletnych zestawów do różnicowania ciśnień.

Drugą grupę urządzeń przywołaną w mandacie 109 są ZASILACZE. Definicja użyta w tym dokumencie określa je jako „urządzenie zapewniające bezpieczne, alternatywne źródło zasilania energią elektryczną na potrzeby wykrywania i/lub sygnalizacji pożaru i/lub stałych urządzeń gaśniczych, umożliwiających ich działanie. Obejmują one również urządzenia pneumatyczne, składające się z kompresora lub zestawu butli ze sprężonym gazem, stosowane do obsługi kurtyn dymowych i wentylatorów grawitacyjnych”. I tutaj zaczynają wychodzić niedoskonałości tłumaczenia i zrozumienia zapisów przez elektryka, instalatora, rzeczoznawcę i strażaka.

Pierwsze, co rzuca się w oczy, to nazewnictwo. Oczywiście nie istnieją urządzenia nazywane „wentylatorami grawitacyjnymi” w systemach kontroli i rozprzestrzeniania się dymu i ciepła, są to po prostu klapy dymowe, zasilane w sposób elektryczny lub pneumatyczny. Kolejnym przykładem niezrozumienia jest szeroka interpretacja pierwszego akapitu. Ustawodawca zakładał, że zasilacz to alternatywne źródło energii na potrzeby wykrywania i/lub sygnalizacji pożaru, co w przypadku typowych zasilaczy z baterią akumulatorów jest jak najbardziej technicznie uzasadnione i związane z normą PN-EN 54-4:2001 Systemy sygnalizacji pożarowej. Zasilacze. Celem tej normy było opracowanie wymagań dotyczących zasilaczy dla urządzeń sygnalizacji pożarowej, co oznacza, że dotyczy ona głównie elementów zapewniających dostawę energii elektrycznej dla central sygnalizacji pożaru. Dalszy akapit dotyczy stałych urządzeń gaśniczych i funkcji zasilaczy umożliwiających ich działanie w warunkach pożaru. Rozumieć należy tutaj, że zapis ten odnosi się do stałych urządzeń gaśniczych uruchamianych samoczynnie z zapasem środka gaśniczego oraz stałych urządzeń wodnych (instalacji tryskaczowych). Jedyną normą związaną z instalacją tryskaczową i opisującą w sposób zrozumiały zasilanie w energię elektryczną takich urządzeń są wytyczne VdS CEA 4001. Nigdzie w mandacie 109 ani w dyrektywie CPR nie ma odniesienia do normy zharmonizowanej PN-EN 12101-10. Skąd więc nawiązanie do norm, definiujących parametry zasilaczy?

W wykazie norm PKN pojawia się ww. dokument PN-EN 12101:10 Systemy kontroli rozprzestrzeniania się dymu i ciepła. Część 10: Zasilacze. Pod taką nazwą funkcjonuje ona w oficjalnym wydaniu tłumaczenia przez Polski Komitet Normalizacyjny. Jak to zwykle bywa, błędy interpretacji, niechlujstwo tłumaczeń oraz siła marketingu różnych firm wprowadziła w błąd sporą grupę odbiorców, powodując wypaczenie sensu zapisów normatywnych do absurdalnych wymagań, które w żaden sposób nie przyczyniają się do poprawy bezpieczeństwa obiektów budowlanych, zwiększając koszty inwestycji. Podstawowy błąd, jaki pojawia się już na samym początku interpretacji normy, to sam tytuł. W dzienniku urzędowym Komisji Europejskiej C 76/32 z dnia 10.03.2017 norma ta występuje pod tytułem „Systemy kontroli rozprzestrzeniania się dymu i ciepła. Cz. 10 Źródła energii” (http://eur-lex.europa.eu/legal-content/PL/TXT/PDF/?uri=CELEX:52017XC0811(15)&from=PL ).

Niemieckie wydanie ww. normy ma tytuł „Rauch und Wärmefreihaltung Teil 10: Energieversorgung” . Przyjmując, że język niemiecki jest dokładniejszy w terminologii technicznej, określenie to oznacza zaopatrzenie w energię, a w języku angielskim tytuł normy brzmi: „Smoke and heat control systems ― Part 10: Power supplies”. Tłumaczenie najprawdopodobniej powstało z języka angielskiego, gdzie błędnie przetłumaczono power supplies jako zasilacze. Oczywiście dla laika zasilacz i zasilanie w energię elektryczną nie stanowi wielkiej różnicy, jednak dla elektryka są to dwa zupełnie inne pojęcia. Jakie to ma znaczenie dla analizy całej grupy systemów kontroli rozprzestrzeniania się dymu i ciepła? Błędy w nazewnictwie mają kolosalne znaczenie dla poprawnej interpretacji wszystkich elementów systemu bezpieczeństwa pożarowego.

Przykładowo, użycie w nazewnictwie oznaczenia „wentylator grawitacyjny” dla branży mechanicznej oznacza urządzenie z wirnikiem poruszanym siłą grawitacji, co w żaden sposób nie jest związane z klapami dymowymi. Analogicznie słowo „zasilacz” w normie 12101-10 nie oznacza rozdzielnicy szumnie nazywanej zasilaczem, a definiuje sposób dostarczenia energii elektrycznej niezbędnej do działania instalacji w warunkach pożaru. Paradoksalnie potwierdzeniem tego jest dalsza część tej normy, związana z pneumatycznymi instalacjami zasilającymi stałe urządzenia gaśnicze, gdzie pod oznaczeniem „zasilacz” zdefiniowany jest zasobnik energii niezbędnej do uruchomienia urządzenia. W części elektrycznej oznacza zaś bezpieczne źródło energii. Branża elektryczna pod pojęciem „zasilania w energię elektryczną” rozumie sposoby dostarczenia wymaganej energii elektrycznej i w żaden sposób nie jest to zasilacz. Wspomnieć należy również grupę przedmiotową, do jakiej należy norma 12101-10, a są to: gazowe urządzenia gaśnicze, urządzenia tryskaczowe, urządzenia gaśnicze pianowe, systemy przeciwwybuchowe, urządzenia gaśnicze pianowe, hydranty wewnętrzne i systemy zraszaczowe. Jak należy rozumieć sposoby zasilania wskazane w normie?

W części elektrycznej przywołane są cztery sposoby zasilania urządzeń.

Wariant 1. (rys. 1.)

W niemieckiej wersji występują oznaczenia: 1 – wejście sieci zasilającej, 2 – dostawa energii (rozdział), 3 – centrala sterująca, 4 – napęd lub silnik.
Jeśli spojrzymy na ten rysunek jak na sieć elektroenergetyczną można to zinterpretować w sposób następujący: zasilanie energią elektryczną budynku jest realizowane jedną linią. W budynku istnieje dodatkowe źródło energii elektrycznej w postaci zespołów prądotwórczych. Zasilanie centrali sterującej jest realizowane jako podstawowe i rezerwowe. Automatyczny wybór źródła zasilania jest realizowany w centrali sterującej (szafie sterowniczej pomp – nomenklatura VdS), ujęte np. w schemacie 9.03 wytycznych VdS CEA 4001. Przypadek taki może mieć miejsce również w sytuacji, kiedy w budynku mieszkalnym zainstalowano system różnicowania ciśnień jako zabezpieczenie drogi ewakuacyjnej i jest to jedyny odbiornik potrzeb pożarowych. W tej sytuacji centrala sterująca musi być wyposażona w możliwość przyjęcia dwóch niezależnych źródeł zasilania: podstawowego i rezerwowego.

 Rys. 1.
Rys. 1.

Wariant 2. (rys. 2.)

Wariant zasilania jest odpowiedni dla wszystkich układów grawitacyjnych z wykorzystaniem np. klap dymowych, w których uruchomienie może nastąpić poprzez sieć elektroenergetyczną lub poprzez baterię akumulatorów wbudowanych w centralę sterującą.

 rys. 2.
Rys. 2.

Wariant 3. (rys. 3.)

Ten wariant zasilania jest analogiczny z wariantem 2, ale w systemie mogą występować dodatkowe napędy czy centrale sterujące, w przypadku których konieczne jest zastosowanie dodatkowych zasobników energii elektrycznej ze względu np. na duże spadki napięć czy też maksymalną pojemność akumulatorów. Rozdział energii może być realizowany w centrali sterującej, w której mogą być zamontowane baterie akumulatorów. Można również uznać, że wariant ten wskazuje na sposób realizacji zasilania centrali sterującej z własnego, dedykowanego generatora prądotwórczego.

 Rys. 3.
Rys. 3.

Wariant 4. (rys. 4.)

Ostatni wariant przedstawia sposób dostawy energii elektrycznej dwiema liniami elektroenergetycznymi. Rozdział energii następuje w punkcie 2, a do centrali sterującej jest zapewniona dostawa energii z podstawowego lub rezerwowego źródła zasilania, nie definiując przy tym konieczności dwuliniowości zasilania samej centrali.
Oczywiście przyjmując błędne nazewnictwo można dojść do sprzecznych wniosków:

  • Jeśli zasilacz nie jest zintegrowany z centralą sterującą, należy zasilać zawsze centrale pożarowe dwoma liniami.
  • Jeśli zasilacz jest zintegrowany z centralą sterującą, możliwe jest zasilanie jednoliniowe central sterujących i odbiorników.

Przy czym zasilacz zintegrowany jest wtedy, kiedy jest umieszczony we wspólnej obudowie z centralą sterującą. Takim rozwiązaniem zapewniającym powyższy warunek jest choćby urządzenie FPS (Fire Protection System) będące centralą sterującą z funkcją zasilacza produkcji Control System.

 Rys.4
Rys. 4.

Gdyby wnioski wynikające ze złej nomenklatury normy były słuszne, to niedopuszczalne byłyby sposoby zasilania pomp tryskaczowych wskazanych w wytycznych VdS CEA 4001, które najpełniej opisują sposoby podłączeń z podaniem konkretnych schematów elektrycznych, a jak na razie jest to dokument, według którego są projektowane wszystkie instalacje tryskaczowe. Błędne wnioski prowadzą też do innych uproszczeń, które w niedługim czasie mogą spowodować, że w rozdzielnice potrzeb pożarowych, główne rozdzielnice budynków, w których jest dokonywany rozdział energii, wbudowane są układy samoczynnego załączania rezerwy i będą nazywane zasilaczami, a jako wyrób budowlany wymagać będą certyfikatu stałości właściwości użytkowych CPR, popartego oczywiście badaniami w jednostkach oceny technicznej.
Podsumowując norma PN-EN 12101-10 nie jest przywołana w żadnym akcie wyższego rzędu niż ustawa, a stosowanie jej jest dobrowolne, więc sposób zasilania urządzeń pożarowych zależy tylko i wyłącznie od wyboru projektanta i powinien być zawsze podyktowany pewnością działania urządzeń.

Bezpieczeństwo instalacji zasilającej

O pewności działania instalacji wentylacji oddymiającej (SHEVS), często przywoływanych przez różne osoby, nie decyduje zasilaczsieć zasilająca. Błędna informacja handlowa rozpowszechniana przez niektórych z producentów, sugerująca, że centrale sterujące z wbudowanym zasilaczem lub same zasilacze są gwarancją działania instalacji, świadczy o braku podstawowej wiedzy. Gwarancją ciągłości działania urządzeń przeciwpożarowych, takich jak np. wentylatory oddymiające, jest zapewnienie dostawy energii z podstawowego i rezerwowego źródła zasilania.

Przełączanie z podstawowego źródła zasilania na rezerwowe może być dokonywane w rozdzielnicy głównej budynku lub w centrali sterującej, jeśli posiada taką funkcjonalność. Wbudowany zasilacz w centralę sterującą nie zapewni dostawy energii elektrycznej dla odbiorników 400 Vac przez wymagany czas pracy urządzeń. Funkcja takiego zasilacza sprowadza się jedynie do dostarczenia energii potrzebnej na podtrzymanie wysterowań odbiorników zasilanych napięciem 24 Vdc (sporadycznie 230 Vac) i wewnętrznych sterowań. Nie zapewnia zaś energii potrzebnej do pracy silników wentylatorów. To one gwarantują odprowadzenie dymu i ciepła, umożliwiając bezpieczną ewakuację, ochronę mienia, tym samym nie spełniają podstawowej funkcji.

Sposób wykonania instalacji elektrycznej został określony w Rozporządzeniu Ministra Infrastruktury z dnia 12 kwietnia 2002 roku w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie”. W §187 pkt 3 wskazano, że zespoły kablowe w systemach zasilania i sterowania urządzeń służących ochronie przeciwpożarowej powinny zapewnić ciągłość dostawy energii elektrycznej przez cały czas działania urządzeń. Jeśli instalacja elektryczna została prawidłowo wykonana, to już pojedyncza linia zasilająca zapewnia ciągłość dostawy energii elektrycznej w warunkach pożaru. Druga linia zasilająca nie zwiększa w żaden sposób bezpieczeństwa instalacji, a jedynie powoduje wzrost kosztów inwestycyjnych zarówno po stronie wykonania samej instalacji, jak również po stronie central sterujących, w których konieczne jest zamontowanie dodatkowych układów SZR. Problematyczne staje się również wykonanie samej instalacji zasilającej, bo trzeba przewidzieć dodatkowe szachty instalacyjne, aby nie prowadzić WLZ tą samą trasą.

Czy w systemach różnicowania ciśnień są wymagane dwa źródła zasilania? Część 6 rodziny norm 12101 dotyczy zestawów urządzeń do różnicowania ciśnień. W punkcie 11.6.2 opisano wymagania elektryczne. Podstawowym parametrem, jaki powinna zapewnić energia elektryczna doprowadzona do urządzenia, jest projektowany strumień powietrza. Energia powinna być zapewniona przez zewnętrzną sieć elektroenergetyczną i dodatkowe źródło zasilania (generator) lub podstacje (GPZ). Wymagania te dotyczą tylko sposobu dostarczenia energii elektrycznej i nigdzie nie wskazano konieczności stosowania dwóch linii zasilających.
Podsumowując, nie można w tak krótkim artykule wyczerpać tak szerokiego i złożonego tematu, jakim jest bezpieczeństwo pożarowe. Mamy nadzieję, że artykuł ten będzie wstępem do dalszych rozmów.

Control System Control System Sp.j.
55-330 Błonie
ul. Produkcyjna 4
tel. 71 7156272
faks 71 7156273
biuro@controlsystem.pl
www.controlsystem.pl

Komentarze

(0)
Dodaj komentarz
Nie jesteś zalogowany - zaloguj się lub załóż konto. Dzięki temu uzysksz możliwość obserwowania swoich komentarzy oraz dostęp do treści i możliwości dostępnych tylko dla zarejestrowanych użytkowników naszego portalu... dowiedz się więcej »
4/2018

AKTUALNY NUMER:

elektro.info 4/2018
W miesięczniku m.in.:
  • - Zasady i kryteria doboru wyłączników różnicowoprądowych do selektywnej współpracy
  • - Projekt instalacji piorunochronnej budynku hali produkcyjnej
Zobacz szczegóły
Transformatory PSS N

Transformatory PSS N

Wyraziste kolory, łatwość montażu, zgodność wymiarów z aparaturą modułową oraz znakomite przystosowanie do szyny TH-35. Takie właśnie są nowe transformatory serii...
MICROS sp.j. W. Kędra i J. Lic MICROS sp.j. W. Kędra i J. Lic
Firma Micros istnieje na polskim rynku elektronicznym nieprzerwanie od 1988 roku. Jej początki to mały sklep z asortymentem elektronicznym,...
Dom Wydawniczy MEDIUM Rzetelna Firma
Copyright @ 2004-2012 Grupa MEDIUM Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością Spółka komandytowa, nr KRS: 0000537655. Wszelkie prawa, w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych wyłącznie na zasadach określonych w Zasadach korzystania z serwisu.
realizacja i CMS: omnia.pl