Kończycie właśnie jubileusz 30-lecia JM-TRONIK. Proszę powiedzieć, jak upłynął ten czas?
W 2011 roku mieliśmy szereg imprez związanych z jubileuszem 30-lecia. Było wiele okazji do refleksji nad historią naszej Spółki, otrzymywaliśmy gratulacje i podziękowania. Dla nas była to szczególna dawka pozytywnej energii i zachęta do dalszej wytężonej pracy.
Jak 2011 rok wygląda pod względem biznesowym?
Planujemy osiągnąć ponad 45% wzrost przychodów Spółki. Już w sierpniu osiągnęliśmy poziom przychodów na poziomie 2010 roku. Produktowo ten rok to prawie 400 pól rozdzielczych, ponad 500 wyłączników SN, ponad 2000 tysiące zabezpieczeń SN, blisko 500 000 liczników energii elektrycznej. Tak dynamiczny rozwój stawia bardzo wysokie wymagania przed naszymi menadżerami. Na szczęście mogę powiedzieć, że wszyscy zdali ten test celująco.
Czy taka dynamika pozwala spokojnie prowadzić działalność operacyjną?
Z pewnością wymaga ogromnej pracy, strategicznego planowania, zaangażowania wszystkich zasobów, a także szybkiego pozyskiwania nowych (z czym doskonale poradził sobie nasz Dział Personalny). Największy jednak problem dotyczył brakującej powierzchni produkcyjnej, przez co praca odbywała się w cyklach zmianowych.
Skoro brakuje powierzchni produkcyjnej, proszę powiedzieć, czy planujecie inwestycje w nowe budynki i maszyny?
Kończymy właśnie budowę nowego budynku produkcyjnego na terenie naszego zakładu. Dzięki niemu podwoimy obecnie posiadaną powierzchnię, co w przeliczeniu na przychody, powinno dać nam zdolność wytwarzania produktów na poziomie około 120 mln zł rocznie. Inwestujemy również w maszyny.
Czekamy na dostawę linii do legalizacji liczników energii elektrycznej. Wybieramy także dostawcę linii do montażu SMT i przewlekanego liczników energii elektrycznej. Ponadto zastanawiamy się nad wyborem robota do montażu przyłączy śrubowych w licznikach. Inwestycje, o których tu mówimy, mają zaplanowany budżet przekraczający 12 mln zł.
Co powoduje, że rozwijacie się tak dynamicznie?
To nie jest żadna tajemnica – wystarczy oferować nowoczesny, wysokiej jakości produkt w konkurencyjnej cenie. Oczywiście należy również dbać o pozostałe aspekty, takie jak wsparcie techniczne, serwis, szkolenia, relacje z klientem.
Jakie są plany w segmencie produkowanych przez Was zabezpieczeń?
Wzbogacamy zabezpieczenia o kolejne funkcje. Ostatnio gruntowną modernizację przeszła warstwa sprzętowa, mamy więc spory zapas mocy obliczeniowej i pamięci.
Pozwoli to nam na stabilną produkcję w ciągu najbliższych lat. W tej chwili zabezpieczenia serii multiMUZ-3 i megaMUZ-2 posiadają duże ekrany graficzne i dotykowy interfejs. Ponadto wykorzystują dźwiękowy sposób komunikowania się z użytkownikiem i mogą być samodzielnie rozbudowywane lub serwisowane przez użytkownika na podstawie kart rozszerzeń w technologii Plug’n’Play. Na tym jednak nie koniec. Prowadzimy również prace nad kilkoma nowatorskimi rozwiązaniami w technice zabezpieczeniowej, co może spowodować, że zaskoczymy wieloma nowościami. Badania jednak jeszcze trwają, więc jeszcze za wcześnie, aby mówić o tym coś więcej.






