Szybkie zmiany dokonujące się na krajowym rynku energetycznym
sprawiają, że precyzyjne średnioterminowe prognozy m.in. miesięcznego
zapotrzebowania na energię elektryczną stają się ważne zarówno z
technicznego, jak i ekonomicznego punktu widzenia [1, 2]. Dokładne
prognozy wzrostu zapotrzebowania na energię elektryczną umożliwiają
spółce dystrybucyjnej m.in. lepsze oszacowanie zysków w kolejnych
miesiącach, a także planowanie inwestycji związanych z rosnącym
wieloletnim trendem w zużyciu energii elektrycznej. Dla krajowych spółek
dystrybucyjnych prognozy średnioterminowe nabierają więc coraz
większego znaczenia. Sumaryczne miesięczne zużycie energii w spółce
dystrybucyjnej to suma, na którą składa się zużycie przez wiele grup
odbiorców energii elektrycznej (odbiorcy indywidualni, przemysł,
oświetlenie ulic, biura, sklepy, supermarkety itd.). Każda z tych grup
(często także podgrupy) ma swoje unikalne profile rocznego oraz
miesięcznego zużycia energii elektrycznej i ewentualnie trendy
wieloletnie (w większości przypadków trend ten jest rosnący). Czy
tendencja rosnąca w zapotrzebowaniu na energię elektryczną dotyczy
również odbiorców indywidualnych z grupy taryfowej G11? Zdania są
podzielone, a większość uznaje, że tendencja rosnąca nie zawsze
występuje. Pewną uwagę warto zwrócić na zmiany zachodzące w profilach
rocznych miesięcznego zapotrzebowania na energię elektryczną.
Szczyt zapotrzebowania jest oczywiście związany z miesiącami zimowymi,
natomiast tendencją widoczną od dobrych kilku lat jest rosnący popyt na
energię elektryczną w miesiącach letnich, szczególnie w przypadku
występowania wysokich temperatur. Wynika to jak można przypuszczać w
największym stopniu z coraz bardziej masowo używanych urządzeń
klimatyzacyjnych w miesiącach letnich. Stwarza to zupełnie nowe sytuacje
dla spółek dystrybucyjnych (niespodziewane awarie i wyłączenia w sieci
energetycznej z uwagi na bardzo duże zapotrzebowanie na energię
elektryczną, tak jak np. awaria z 26 czerwca 2006 roku).
Chcesz być na bieżąco? Zapisz się do naszego newslettera! |
Czy powodem corocznego wzrostu zapotrzebowania na energię elektryczną w
aglomeracjach miejskich jest rosnące zużycie energii elektrycznej u
odbiorców, czy raczej wzrost ich liczby? Wydaje się, że oba czynniki
mają znaczenie, ale ten drugi jest raczej dominujący. Rozwój aglomeracji
miejskiej generuje powstawanie nowych odbiorców, często o dużym
zapotrzebowaniu na energię elektryczną, co wpływa na wzrost zużycia
energii elektrycznej [9]. Konieczne stają się więc inwestycje w nowe
elementy sieciowe w przypadku rozwoju urbanistycznego w rejonie
dotychczas pozbawionym zasilania, zmiany tras prowadzenia kabli już
istniejących, wymiany transformatorów, a także coraz częściej wymiany
linii napowietrznych wysokiego napięcia na linie kablowe, w celu
uzyskania nowych terenów pod zabudowę dla nowych potencjalnych odbiorców
energii elektrycznej. Niestety, inwestycje tego rodzaju są kosztowne, a
okres ich realizacji jest długi.
Jak długo będzie trwała tendencja rosnąca w zapotrzebowaniu na energię
elektryczną? Zapotrzebowanie na energię rośnie w Warszawie od 1945 roku.
Po roku 1990 nastąpił lekki chwilowy spadek, ale od tamtej pory
tendencja jest cały czas rosnąca. Porównując roczne zużycie energii na
mieszkańca w Polsce i w innych krajach europejskich, zużycie w Polsce
jest stosunkowo niskie. Przykładowo zużycie roczne na mieszkańca w
Niemczech jest 2 razy wyższe, we Francji 2,3 razy wyższe, a we Włoszech
1,5 razy wyższe niż w Polsce. Powstaje pytanie, czy i kiedy osiągniemy
poziom np. Włoch? Decydujący wydaje się jednak wpływ rozwoju przemysłu i
innych energochłonnych dziedzin gospodarki.
Nie brakuje również pesymistów odnośnie dalszego wzrostu zapotrzebowania na energię elektryczną w kolejnych latach. Odbiorcy indywidualni starają się wykorzystywać technologie energooszczędne w odbiornikach energii (świetlówki, diody LED, energooszczędne pralki, lodówki, telewizory itp.), co hamuje wzrost ich zapotrzebowania na energię elektryczną. Rosnące bardzo silnie ceny energii elektrycznej również działają na zachowania odbiorców w zakresie jej oszczędzania.
Należy także wspomnieć o prognozach zapotrzebowania dla całego kraju. Krzywa zapotrzebowania na moc z rysunku 1. ma od ponad 10 lat prawie wyłącznie tendencję rosnącą. Zakładając roczny krajowy przyrost zapotrzebowania na podobnym poziomie jak w latach ubiegłych (około 1,5%), najpóźniej za kilka lat zabraknie w Polsce energii elektrycznej, jeśli nie powstaną nowe elektrownie (a na pewno nie powstaną w tak krótkim czasie) lub nie rozpoczniemy importu energii elektrycznej. Gdyby nie kryzys w Polsce w roku 2009, gdy nastąpił jednoroczny, dość silny spadek zapotrzebowania (produkcji również), energii zabrakłoby już prawdopodobnie w obecnym roku lub kolejnym (nie został jeszcze przekroczony poziom zapotrzebowania z roku 2008, czyli najwyższy do tej pory). Ryzyko deficytu mocy w KSE, szczególnie w przypadku gorących miesięcy letnich, jest obecnie stosunkowo wysokie.
Czynnik spodziewanego deficytu energii w najbliższym czasie również może być pewną barierą w dalszym wzroście zapotrzebowania na energię elektryczną o podobnej dynamice jak w ostatnich latach.
Patrząc z kolei bardziej globalnie na problem zapotrzebowania na energię – poziom wzrostu zapotrzebowania na energię wiąże się z prognozami tempa wzrostu gospodarczego poprzez tzw. współczynniki energochłonności PKB lub produktywności energii (odwrotność energochłonności). Energochłonność (energochłonność pierwotna), czyli stosunek zużywanej energii pierwotnej do PKB, w skali globalnej ulega stałemu obniżeniu. Według danych Komisji Europejskiej energochłonność PKB w skali globalnej z wartości ok. 0,26 toe/tys. USD (1990) ppp w 2000 r. obniży się do poziomu 0,21 toe/tys. USD (1990) ppp w 2020 roku [18]. W tym czasie równocześnie zużycie energii pierwotnej na mieszkańca globu ma wzrosnąć z poziomu ok. 1,55 toe/cap w 2000 r. do wartości ok. 1,88 toe/cap. Według prognoz tempo zmian liczby mieszkańców w różnych regionach świata będzie silnie zróżnicowane [18]. Dla krajów Unii Europejskiej przewiduje się stabilizację liczby mieszkańców już od 2010 roku.
Po tym okresie możliwy jest nawet jej spadek w tej części świata, aczkolwiek będą temu przeciwdziałać przewidywane zjawiska migracji ekonomicznej. W Polsce liczba ludności ma zmaleć według prognoz od wielkości 37,9 mln do 36,6 mln w roku 2025 [19]. Natomiast prognoza krajowego zapotrzebowania na energię elektryczną opracowana przez Ministerstwo Gospodarki i Pracy podaje, że do roku 2025 nastąpi wzrost zapotrzebowania do wartości około 250–280 [TWh].






