Klienci oczekiwali zmian w kierunku zwiększenia bezpieczeństwa pracy i niezawodności rozdzielnic, zmniejszenia ich gabarytów (zakłady energetyczne), wprowadzenia konstrukcji ukoodpornych, zwiększenia trwałości i niezawodności działania, większej elastyczności w stosowaniu – coraz bardziej dostępnej – aparatury firm zachodnich, zmniejszania kosztów obsługi eksploatacyjnej rozdzielnic i remontów. Na nasz sukces złożyła się również konsekwentna polityka władz firmy, które doceniały wagę prac rozwojowo-wdrożeniowych. Do głównych wartości, jakie cechują produkcyjną działalność ELEKTROBUDOWY, należą: elastyczność, kompleksowość, bezpieczeństwo, wiarygodność. Te cechy są wprowadzane w życiu przy konstruowaniu naszych urządzeń oraz późniejszej ich produkcji.
Należycie do najdłużej działających producentów rozdzielnic w Polsce.
– Tak. Już w latach siedemdziesiątych wprowadziliśmy do produkcji pierwsze rozdzielnice dwuczłonowe: nisko- i średnionapięciowe. Byliśmy wtedy głównym dostawcą rozdzielnic dla elektrowni i elektrociepłowni, które stawiały wysokie wymagania techniczne i eksploatacyjne. ELEKTROBUDOWA opracowała pierwsze wysokiej klasy rozdzielnice już w latach osiemdziesiątych. Zaczęła być powszechnie znana norma IEC 298, wprowadzająca stosowanie konstrukcji łukoodpornych. W latach osiemdziesiątych zostały wprowadzone do stosowania normy PN-88/E-05150 i PN-86/E-08513. W 1988 roku certyfikowaliśmy pierwsze łukoodporne, wielkoprądowe rozdzielnice przeznaczone do stosowania na wielkich blokach energetycznych – jako rozdzielnice potrzeb własnych lub wspólnych. Posiadały one bardzo wysokie – również w dzisiejszych realiach – parametry prądowe: prąd znamionowy ciągły 3150 A i prąd znamionowy krótkotrwały wytrzymywany 50 kA/1sekundę przy napięciu 12 kV. Specjalizujemy się w produkcji tzw. „ciężkich” rozdzielnic średnionapięciowych: bezpiecznych, dwuczłonowych, przedziałowych, z izolacją powietrzną.
ELEKTROBUDOWA ma opinię firmy dbającej o staranną certyfikację swoich wyrobów.
– Bezwzględną zasadą stosowaną w ELEKTROBUDOWIE jest przeprowadzenie pełnych badań typu w niezależnych, akredytowanych przez PCA laboratoriach. Takie próby są oczywiście kosztowne i czasochłonne, umożliwiają jednak bezstronną weryfikację badanych urządzeń, potwierdzają ich poziom jakościowy i techniczny – nie tylko certyfikatem, lecz również sprawozdaniem z badań. Dobrze przeprowadzone badania dają też pewien komfort psychiczny konstruktorom. Wyprodukowaliśmy w ciągu ostatnich 20 lat około 27 000 pól rozdzielnic średnionapięciowych w obudowach łukoodpornych. Nigdy nie zdarzył się przy nich śmiertelny wypadek. Na terenie konińskiego zakładu posiadamy również wysokiej klasy sprzęt badawczy. Prototypy rozdzielnic średnionapięciowych przed wysłaniem na próby typu badamy najpierw u siebie stosując najwyższej klasy generator udarów piorunowych – firmy Haefely, który generuje impulsy dla poziomu 800 kV. Zamierzamy nadal rozbudowywać nasze laboratorium.
Wiele waszych rozdzielnic pracuje w sektorze dystrybucji energii.
– Już wiele lat temu bardzo dobrze przyjęte w elektrowniach rozwiązania konstrukcyjne rozdzielnic 12 kV przenieśliśmy do rozdzielnic przeznaczonych dla zakładów energetycznych i przemysłu. Powstały relatywnie małogabarytowe rozdzielnice przedziałowe, wolno stojące. Wprowadzenie do produkcji małogabarytowych wyłączników SN stworzyło możliwość skonstruowania naprawdę kompaktowych rozdzielnic, umożliwiających ustawianie ich pod ścianami rozdzielni. Skonstruowana w 1997 roku rozdzielnica D-17P dla poziomu 17,5 kV miała wymiary identyczne z rozdzielnicami izolowanymi SF6. Stała się wtedy i pozostaje do dziś naszym przebojem rynkowym. Dla sektora dystrybucji energii opracowaliśmy kilka innych rozdzielnic serii D: rozdzielnice jednosystemowe dla poziomu 24 kV, rozdzielnice dwusystemowe dla poziomu 17,5 kV oraz rozdzielnice D-17PT (również dwuczłonowe, częściowo przedziałowe). Posiadamy w asortymencie rozdzielnice jednoczłonowe J-17 i J-24 oraz rozdzielnice UNIPANEL – wyposażone w rozłączniki izolowane SF6, o podziałce 375 mm.
Elektrycy z niektórych spółek dystrybucyjnych preferują jednak rozdzielnice izolowane SF6.
– Stanowią jednak wyraźną mniejszość. Wydaje mi się, że główną zachętą jest reklamowana „bezobsługiwalność” tych rozdzielnic. Podobnie jak w rozdzielnicach z izolacją powietrzną, trzeba w nich jednak np. dokonywać przeglądów napędów wyłączników. Prawdziwym problemem związanym z eksploatacją rozdzielnic izolowanych SF6 są skutki zwarć łukowych. Podczas zwarcia wyzwalają się rakotwórcze substancje, wymiana uszkodzonych pól może trwać kilka miesięcy. Często – przez kilka miesięcy – nie może pracować cała sekcja. Jest możliwe, że wprowadzimy do produkcji również rozdzielnice izolowane SF6. W ostatnich dwóch latach dużą uwagę poświęciliśmy wzmocnieniu wytrzymałości mechanicznej elementów blokad i napędów naszych rozdzielnic izolowanych powietrzem. Dążymy do tego, aby też mogły być traktowane jako „bezobsługiwalne” – aby wytrzymałość mechaniczna styków, blokad i napędów bez żadnych wątpliwości sięgała deklarowanej żywotności rozdzielnic: 30 lat.





