Jak oceniłby Pan obecną sytuację rynkową?
– Rok 2009 był
trudny, kryzys ekonomiczny spowodował, że wiele projektów
elektroenergetycznych zostało wstrzymanych. Na szczęście w tym roku
obserwuje się powolny wzrost inwestycji, co dla firm z naszego sektora
oznacza wzrost liczby zamówień.
– Podsumuję to pytanie tak: te, których nie dosięgnął kryzys. Co prawda, na rynku wschodnim zaobserwowaliśmy gwałtowny spadek zamówień, ale za to pozyskaliśmy znaczące zamówienia z Arabii Saudyjskiej na wielkoparametrowe rozdzielnice SN, charakteryzujące się prądem znamionowym szyn zbiorczych o wartości ponad 3000 A, mające nietypowe konstrukcje, 60 Hz, 13,6 kV. Okazuje się, że wszędzie tam, gdzie trzeba zrobić coś nietypowego, dopasowanego do indywidualnych potrzeb klienta, niezawodnego i w krótkim terminie, wygrywamy w konkurencji z dużymi koncernami branżowymi. Tak dzieje się w wielu miejscach na świecie.
Mając w pamięci Pana słowa o dywersyfikacji, proszę powiedzieć, jakie nowinki znajdziemy w ofercie produktowej?
– Przygotowujemy się do kolejnych ulepszeń serii rozdzielnic typu D, zwiększenia ich parametrów, głównie pod kątem modernizacji lub budowy nowych bloków w elektrowniach. Unifikujemy serię rozdzielnic nn, zastępujemy dotychczasowe dwa typy RNM-2 i NGWR jednym. Znaczącym krokiem w rozwoju spółki są trwające prace nad rozdzielnicami w izolacji SF6, zarówno SN, jak i WN. Koncentrujemy się także nad ofertą typową dla obiektów wielkopowierzchniowych, centrów handlowych, budynków wysokościowych. Chcemy być jedyną spółką, która zapewni tym obiektom dostawy urządzeń i to od poziomu, powiedzmy, instalacji elektrycznej SN do poziomu „gniazdek”, czyli osprzętu elektroinstalacyjnego. Mamy w ofercie dostosowane specjalnie do ich wymagań rozdzielnice SN typu UNIPANEL. Produkujemy je w dwóch wersjach: tańszej, z wykorzystaniem aparatury produkowanej w Chinach, oraz droższej – na bazie aparatury renomowanych koncernów. Oprócz rozdzielnic średniego napięcia produkujemy również rozdzielnice nn, stacjonarne i wtykowe. Jednym z naszych flagowych produktów są przewody szynowe PONTIS. Są one coraz częściej stosowane ze względu na swoje liczne zalety w porównaniu do instalacji kablowych. Ich budowa pozwala na łatwy dobór elementów w fazie projektowania oraz na dowolną modyfikację układu już w trakcie jego eksploatacji. Gotowe moduły gwarantują łatwy i szybki montaż, jednocześnie konstrukcja eliminuje ryzyko nieprawidłowego połączenia. Duży wybór elementów każdego podsystemu pozwala na zaprojektowanie i dopasowanie trasy przewodu szynowego do różnych konfiguracji, również w warunkach specjalnych wymagań technicznych.
Co szczególnego jest w systemie przewodów szynowych PONTIS, z jakiego powodu warto zwrócić na nie uwagę?
–
W systemie PONTIS ograniczono do minimum liczbę połączeń spawanych i
śrubowych. W przypadku podzespołów i elementów, gdzie zachodzi
konieczność połączeń nierozłącznych, zastosowano nitowanie. Dzięki temu
cała konstrukcja jest sztywna i wytrzymała. Jednocześnie dzięki
zastosowaniu specjalnych izolatorów, nowej generacji przewodów ze stopów
aluminium oraz wielofunkcyjnej lekkiej obudowy, uzyskano przewody
szynowe o niewielkich gabarytach i ciężarze. To wszystko znacząco wpływa
na zmniejszenie czasu potrzebnego na montaż oraz liczbę osób go
wykonujących. Zastosowanie w torach prądowych specjalnie dobranego stopu
aluminium, dotąd rzadko stosowanego, pozwoliło na zmniejszenie ciężaru
przewodów szynowych. Uzyskano przewody o wysokich właściwościach
mechanicznych porównywalnych do miedzi, a jednocześnie dużo lżejszych, w
których nie występuje uciążliwy dla eksploatacji efekt tzw. „płynięcia
materiału”. Innowacyjny jest również kształt torów prądowych. Zmienia
się on dla różnych wartości prądu polepszając oddawanie ciepła, a także
pozwalając na maksymalne obciążenie prądowe. Pozwoliło to na
ograniczenie liczby wykonań obudów do 5 typów dla całego szeregu 28
wartości znamionowych prądu. Ma to wpływ na łatwiejszy dobór elementów
lub modyfikację instalacji oraz optymalizuje wykorzystanie linii
produkcyjnych.
Na jakim etapie są Państwa prace nad ofertą związaną z trakcją elektryczną?
–
Finalizujemy już sformowanie kompleksowej oferty dla trakcji miejskiej,
są to rozdzielnice RT-1 o napięciu 660 V dla trolejbusów i tramwajów
oraz 825 V dla metra, oraz trakcji kolejowej, czyli rozdzielnic RT-3 o
napięciu 3,3 kV. Występujemy we wszystkich postępowaniach przetargowych
dotyczących modernizacji stacji prostownikowych trakcji miejskiej.
Utworzyliśmy w tym celu Biuro Marketingu Trakcji, któremu szefuje Joanna
Janus-Jurczyk.
– W dziale rozwoju pracuje ponad 50 inżynierów – musimy sprostać pozycji lidera. Jest to zadanie ambitne, ponieważ każdy patrzy na ELEKTROBUDOWĘ SA, a następnie kopiuje jej rozwiązania. Jesteśmy wzorem i wyznacznikiem zarówno dla małych, jak i największych konkurentów w branży. Chcemy swoim rozwojem kreować przyszłość tak, aby zapewnić sobie przewagę na konkurencyjnym rynku. Warto zwrócić uwagę, że jako nieliczni przeprowadzamy pełne próby typu. Jest to kosztowne, ale robimy to ze względu na bezpieczeństwo klientów.





