Zgodnie z obowiązującymi procedurami firmy handlujące energią mają obowiązek natychmiastowego jej dokupywania w razie deficytu. Obowiązku tego nie wypełniły jednak w ostatnim czasie, kiedy to doszło do przerw w dostawach wywołanych nadmiernym zapotrzebowaniem na energię. Prawo obliguje bowiem firmy handlujące energią do jej natychmiastowego zakupu w takiej ilości, by całkowicie zaspokoić popyt ze strony odbiorców.
Sprzedawcy energii nie uczynili tego wyłącznie z pobudek finansowych. Środki niewyasygnowane na ten cel stały się dla nich zyskiem. Firmy handlujące energią tłumacza się, że w krytycznym momencie tj. z 6 na 7 lutego br. energia na giełdach była za droga – dokładnie 7 razy droższa niż normalnie.
Chcesz być na bieżąco? Zapisz się do naszego newslettera! |
Wymówki nie przekonały niemieckich konsumentów: Holger Krawinke z Bundesverband der Verbraucherzentralen (VZBV) zwrócił uwagę, że to nie rezygnacja z energetyki jądrowej, lecz chciwość firm handlujących energią zagraża bezpieczeństwu jej dostaw w Niemczech.
materiały: Portal Europa Bezpieczeństwo Energia





